Potrzebujesz pomocy w odzyskaniu usuniętych plików z uszkodzonej karty SD ExFAT

Moja karta SD exFAT uległa uszkodzeniu po przypadkowym usunięciu plików, a teraz mój komputer albo prosi o jej sformatowanie, albo nie może jej poprawnie odczytać. Potrzebuję pomocy w znalezieniu bezpiecznego sposobu na odzyskanie usuniętych zdjęć i filmów bez pogarszania utraty danych.

Tak, odzyskanie plików z karty SD lub pendrivea exFAT jest możliwe, nawet jeśli wygląda na uszkodzony i nigdy nie została wykonana kopia zapasowa. Najważniejsze to natychmiast przestać używać urządzenia. Każde nowe zdjęcie, film, operacja kopiowania lub próba naprawy może nadpisać dane, które nadal mogą się tam znajdować.

Nie formatuj go tylko dlatego, że prosi o to Windows. To samo dotyczy uruchamiania CHKDSK jako pierwszego kroku. Te narzędzia mają na celu ponowne udostępnienie systemu plików do użytku, a nie ochronę brakujących plików. Jeśli problemem jest logiczne uszkodzenie, wcześniejsze naprawianie może w rzeczywistości utrudnić odzyskiwanie. Szybkie formatowanie zwykle bardziej usuwa rekordy systemu plików niż same dane, więc pliki nadal mogą być możliwe do odzyskania, dopóki coś ich nie nadpisze.

To, co u mnie zadziałało, było dość proste. Przez przypadek usunąłem kilka filmów z kamery z karty SD exFAT, więc natychmiast przestałem używać karty, wyjąłem ją z kamery i podłączyłem do komputera za pomocą czytnika kart. Ta część ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje, ponieważ kamera nie miała już szansy zapisać czegokolwiek innego na karcie.

Użyłem Disk Drill. Podstawowy przebieg wygląda tak:

  1. Zainstaluj Disk Drill na komputerze, a nie na karcie SD ani pendrivie.
  2. Podłącz urządzenie exFAT.
  3. Wybierz urządzenie i kliknij Szukaj utraconych danych.
  4. W większości przypadków użyj Uniwersalnego skanowania.
  5. Poczekaj na zakończenie skanowania i sprawdź podgląd znalezionych plików.
  6. Odzyskaj pliki na komputer lub inny dysk. Nie zapisuj ich z powrotem na tej samej karcie SD ani tym samym pendrivie.

W systemie Windows Disk Drill pozwala odzyskać do 100 MB za darmo, co wystarcza przynajmniej do sprawdzenia, czy pliki są widoczne, zanim za cokolwiek zapłacisz. Warto też skorzystać z funkcji tworzenia obrazu dysku, jeśli karta zachowuje się niestabilnie. Jeśli się rozłącza, odczyt jest bardzo wolny albo wydaje się niestabilna, najpierw utwórz obraz karty, a potem skanuj ten obraz zamiast wielokrotnie skanować oryginalne urządzenie.

W przypadku nagrań z kamer, zwłaszcza z urządzeń DJI, GoPro, Canon, Sony i podobnych, wypróbuj również Advanced Camera Recovery (ACR). Pliki wideo z kamer mogą być podzielone na fragmenty, a zwykłe skanowanie nie zawsze poprawnie je odbuduje. ACR zostało stworzone właśnie do takich pofragmentowanych nagrań, więc warto je uruchomić, zanim uznasz filmy za stracone.

Jeśli Disk Drill nie znajdzie niczego przydatnego, TestDisk to kolejna opcja. Jest darmowy i bardziej techniczny, więc nie jest tak przyjazny, ale może być bardzo skuteczny, gdy prawdziwym problemem jest uszkodzona partycja lub uszkodzony system plików, a nie zwykłe usunięcie.

Jedyny przypadek, w którym nie bawiłbym się dalej narzędziami do samodzielnego odzyskiwania, to sytuacja, gdy urządzenie wydaje się fizycznie uszkodzone. Jeśli karta SD lub pendrive nie pojawia się na wielu komputerach, ciągle się rozłącza, wygląda na uszkodzony lub robi się nietypowo gorący, przestań go używać i skontaktuj się z laboratorium odzyskiwania danych. Wiele takich laboratoriów przeprowadza bezpłatną ocenę. Samo odzyskiwanie może kosztować od kilkuset dolarów do znacznie ponad 1 000 USD, w zależności od rodzaju awarii, ale jeśli sprzęt ulega uszkodzeniu, samo oprogramowanie zwykle tego nie rozwiąże.

Tak więc odzyskiwanie exFAT może się udać nawet bez kopii zapasowej. Po prostu nie zapisuj nic więcej na karcie, nie naprawiaj jej ani nie formatuj na początku i odzyskuj pliki na inny dysk.

To, czy karta nadal jest widoczna jako fizyczne urządzenie, ma większe znaczenie niż to, czy Windows potrafi otworzyć literę dysku. Jeśli Zarządzanie dyskami, Menedżer urządzeń albo program do odzyskiwania widzi rzeczywistą pojemność karty SD, to nadal jest coś, z czym oprogramowanie może pracować. Jeśli pokazuje tylko 0 bajtów, brak nośnika albo karta ciągle znika, to jest inny problem i przestałbym próbować losowych skanów.

Zgadzam się z ostrzeżeniem, żeby najpierw nie formatować karty ani nie uruchamiać CHKDSK, ale byłbym szczególnie ostrożny ze skanowaniem karty w kółko, jeśli zachowuje się niestabilnie. Pełne skanowanie może odczytywać całą kartę przez wiele godzin, a wadliwa pamięć flash czasami przez to pogarsza swój stan. Jeśli zdjęcia lub filmy są ważne, najpierw utwórz obraz sektor po sektorze i skanuj obraz. Disk Drill potrafi to zrobić w bardziej przyjazny sposób, a ddrescue to tańsza opcja, jeśli dobrze czujesz się z narzędziami Linuksa. Tak czy inaczej, zapisz obraz na dysku z większą ilością wolnego miejsca niż pojemność całej karty SD, a nie tylko niż rozmiar usuniętych plików.

Mały szczegół, który ludzie pomijają: w programie do odzyskiwania wybierz całą kartę SD albo obraz dysku, a nie tylko uszkodzony wolumin exFAT/literę dysku. Jeśli tablica partycji albo metadane exFAT są uszkodzone, skanowanie tylko widocznego woluminu może coś pominąć. I nie zdziw się, jeśli odzyskane filmy będą miały dziwne nazwy albo nie będzie struktury folderów. W przypadku usuniętych plików na exFAT odzyskanie samej zawartości jest często bardziej realistyczne niż przywrócenie oryginalnego, uporządkowanego układu folderów.

Spodziewaj się, że odzyskiwanie będzie chaotyczne, a nie jak czyste cofnięcie zmian jednym przyciskiem. W exFAT oprogramowanie może znaleźć „pliki”, ale to nie zawsze oznacza, że zdjęcia lub filmy są w pełni nienaruszone. W przypadku zdjęć podgląd to całkiem dobry znak. W przypadku filmów podgląd lub nazwa pliku to słabszy dowód, ponieważ w pliku mogą nadal brakować fragmentów albo może mieć uszkodzony nagłówek.

Jeśli karta jest niestabilna, zastosowałbym się do rady @waldgeist, by najpierw wykonać obraz, ale zwróciłbym też dużą uwagę na sprzęt. Użyj zwykłego czytnika kart SD podłączonego bezpośrednio do komputera, a nie aparatu przez USB, nie zawodnego huba i nie czytnika, który ciągle się rozłącza i łączy ponownie. Jeśli masz adapter pełnowymiarowej karty SD z przełącznikiem blokady, ustaw go na zablokowany przed podłączeniem. To nie jest idealna blokada zapisu, ale zmniejsza ryzyko, że system operacyjny albo jakaś aplikacja zapisze na karcie jakieś śmieci.

Disk Drill nadaje się na pierwszy etap, ponieważ jest łatwiejszy do zrozumienia niż TestDisk, ale nie oceniaj powodzenia wyłącznie po liczbie wyników skanowania. Odzyskaj małą partię na dysk wewnętrzny lub inny dysk zewnętrzny, a potem faktycznie otwórz pliki. W przypadku filmów odtwórz je do końca albo przynajmniej przeskakuj po osi czasu. Jeśli odzyskane pliki są malutkie, zduplikowane, mają losowe nazwy albo odtwarza się tylko kilka pierwszych sekund, zwykle oznacza to, że skanowanie znalazło fragmenty zamiast kompletnych, użytecznych plików. W takim momencie przestałbym powtarzać skanowanie karty i albo pracował wyłącznie z obrazu, albo oddał ją do specjalisty, jeśli nagrania są ważne.

Karta, z której coś usunięto i potem pozostawiono ją w spokoju, to zupełnie inny przypadek niż karta, z której coś usunięto, ponownie włożono ją do aparatu i użyto do kolejnej sesji. W pierwszym przypadku oprogramowanie do odzyskiwania może mieć całkiem niezłe szanse. W drugim brakujące zdjęcia/filmy mogły już zostać częściowo nadpisane i żaden program nie przywróci nadpisanych danych.

To, że karta jest „uszkodzona”, sprawia, że sytuacja jest trudniejsza. Jeśli Windows prosi o jej sformatowanie, nie klikaj dalej, ale też nie odłączaj i nie podłączaj jej dziesięć razy z nadzieją, że nagle się zamontuje. Każde złe połączenie lub wymuszone okno naprawy to kolejna szansa, że system, oprogramowanie aparatu, narzędzie synchronizacji w chmurze albo program antywirusowy coś zapisze na karcie. Wyłączyłbym wszelkie aplikacje do automatycznego importu przed jej podłączeniem, zwłaszcza menedżery zdjęć, które od razu skanują nośniki wymienne.

Zgadzam się z @waldgeist, że należy skanować całą fizyczną kartę albo jej obraz, a nie tylko literę dysku. Wiele osób wybiera widoczny wolumin RAW/exFAT, bo wydaje się oczywistym wyborem, a potem zastanawia się, dlaczego wyniki są słabe. Jeśli informacje o partycji są uszkodzone, „wolumin” może już nie odzwierciedlać rzeczywistego układu. Pełne skanowanie urządzenia jest wolniejsze, ale to bezpieczniejsza opcja, gdy sam system plików budzi wątpliwości.

Disk Drill to rozsądny wybór, jeśli chcesz mniej technicznego narzędzia, ale traktuj podgląd jako filtr, a nie obietnicę. W przypadku zdjęć podglądy zwykle oznaczają, że jesteś blisko celu. W przypadku filmów najpierw odzyskałbym kilka próbek i sprawdził rozmiar pliku, długość oraz odtwarzanie pod koniec klipu. Odzyskany film 4 GB, który odtwarza tylko pierwsze 12 sekund, to nie jest sukces, nawet jeśli nazwa pliku wygląda poprawnie.

Nudna rzecz, o której ludzie zapominają, to miejsce na dysku. Jeśli to karta SD 256 GB, miej gdzie indziej więcej niż 256 GB wolnego miejsca przed wykonaniem obrazu, plus dodatkową przestrzeń na odzyskane pliki. Nie odzyskuj danych na kartę SD, nie „naprawiaj” jej najpierw i nie formatuj jej tylko po to, żeby oprogramowanie do odzyskiwania ją zobaczyło. Jeśli karta znika, pokazuje 0 bajtów albo się nagrzewa, na tym poprzestań. To już nie jest zwykły przypadek usuniętych plików, a dalsze samodzielne skanowanie może pogorszyć końcowy wynik odzyskiwania.